dietetyk online

"Zrzucić parę kilogramów" to chyba najczęstsze postanowienie noworoczne w Polsce.

Z poprzedniego artykułu już wiesz jak wyznaczać cele związane z dietą, aby była ona skuteczna. Wbrew pozorom ustalenie punktu, do którego się dąży to nie tylko liczba zrzuconych kilogramów. 

Dzisiaj przedstwię Ci 7 najczęstszych błędów, które obserwuję u osób, które przychodzą do mnie z historią nieskutecznego odchudzania.

 

1. Nieważenie produktów, przynajmniej na początku

Zdarza się, że za bardzo ufamy swojej intuicji i oku. Wydaje się, że jabłko jak jabłko, zawsze takie samo, więc po co ważyć? Jedna szklanka makaronu, co za różnica jaka szklanka?

Mogę powiedzieć, że dosyć duża i dwie różne łyżki czy szklanki mogą diametralnie różnić się ilością kalorii.

Nie uważam ani żeby ważenie produktów do końca życia było praktyczne, ani potrzebne. Wystarczy, że przez pierwszy tydzień lub dwa będziesz używać wagi do odmierzania produktów w swoich codziennych naczyniach, a po pewnym czasie nauczysz się ilości odpowiednich dla siebie.

 

 2. Za mała ilość jedzenia

Kuszące bywa zmniejszanie planowanych porcji, niedojadanie czy pomijanie posiłków. Można myśleć, że „zjem mniej, to schudnę szybciej”. Niestety, tak zazwyczaj nie jest.

Celem indywidualnie dobranego zapotrzebowania jest dostosowanie diety do potrzeb danej osoby. Jeżeli zaplanowana liczba kalorii to 2000, jedzenie 1500 kcal, może skutkować napadmi głodu, podjadaniem, późniejszą ochotą na coś słodkiego czy inne źródło szybkiej energii.

W czasie mojej praktyki nieraz trafiały do mnie osoby z historią diet o bardzo niskiej zawartości kalorii, ale przy tym nie dostosowanych indywidualnie do potrzeb. Ku ich wielkiemu zdziwieniu, bo zwiększeniu ilości przyjmowanego pokarmu i stosowaniu się do zaleceń, masa ciała „magicznie” zaczęła spadać. Magii tu jednak nie ma.

Ciągłe niedojadanie jest rodzajem stresu  dla organizmu, co blokuje spalanie tkanki tłuszczowej.

Dlatego jestesm zwolenniczką diet redukcyjnych o możliwie małym, jednak skutecznym deficycie (czyli ograniczeniu) energii.

 

3. Korzystanie z cudzych diet

Koleżanka jest zadowolona, więc jej plan na pewno świetnie zadziała u Ciebie?

Tak to nie działa.

Każdy organizm jest inny, już nie wspominając o tym, że każdy ma inne zapotrzebowanie na energię. Dlatego dieta zabieganej mamy z trójką dzieci, która dziennie wykonuje kilometry z wózkiem, nie będzie odpowiednia dla kobiety, która pracuje w biurze i wieczorami chodzi na jogę.

 

4. Niedostosowanie liczby posiłków do trybu życia

Jesz 5 posiłków, bo słyszałaś, że tak jest zdrowo, ale między nimi jesteś bez przerwy głodna? Są dla Ciebie pawdopodobnie za małe. Dobry dietetyk potrafi dostosować liczbę posiłków do potrzeb klienta i doradzić odpowiednią ilość. U części osób świetnie sprawdzą się trzy posiłki, z jedną czy dwoma symbolicznymi przekąskami, lub nawet bez nich.

Sportowiec może potrzebować nawet 6 czy 7 posiłków, a zapracowanej osobie spędzającej dzień przed komputerem wystarczą 3 główne posiłki, ograniczające czas spędzony w kuchni, minimalizujące potrzebę noszenia ich ze sobą do pracy czy przerywania zadania w połowie, z powodu poczucia głodu spowodowanego zbyt małym poprzednim posiłkiem.

 

5. „Bezowe” diety

Dieta bez węglowodanów, bez tłuszczu, bez glutenu (jednak nie chorujesz na celiakię), bez pszenicy, bez ziemniaków, bez pieczywa... to raczej zmora dietetyków niż skuteczny sposób odchudzania.

Powodów jest kilka.

Istotne są zmiany, które mogą stać się nowym nawykiem na całe życie.

Inaczej wraz z powrotem danego produktu wrócą utracone kilogramy.

Dlaczego?

Cudowne działanie diet „bez” nie polega na szkodliwym działaniu danego produktu, ale na równoczesnym zmniejszeniu ilości kalorii, które się za nim kryją. Wyobraźmy sobie, że 3 razy dziennie jadłaś pieczywo. W sumie 6 kromek chleba, czyli około 480 kcal. Nagle ich nie ma, zastępują je warzywa o łącznej wartości maksymalnie 100 kcal. Nie trudno zauważyć, że tworzy się deficyt blisko 400 kcal, co powoduje utratę prawie 0,5 kg tygodniowo.

Po drugie czy wyobrażasz sobie do końca życia nie zjeść ziemiaka? Czujesz jakieś ograniczenie? Co po diecie? Zamierzasz wrócić do ich jedzenia?

Człowiek naturalnie reaguje na nakładane ograniczenia...buntem. Znasz to uczucie, że po przejściu na dietę, wszystko, czego sobie odmawiasz kusi z podwójną siłą?

 

6. Podjadanie

Bardzo częstym dialogiem z gabinetu jest taki przykład:

- Ile posiłków dziennie Pani je?

- Trzy. Wszystkie są bardzo zdrowe, łącznie 1600 kcal, nie wiem dlaczego nie chudnę.

- A zdarza się coś jeść między posiłkami?

- Czasem coś przekąszę, warzywa z hummusem, kawałek ciasta z niedzieli. W drodze do domu wafle ryżowe, w samochodzie sok owocowy.

To naprawdę bardzo częste zjawisko, że przekąski między posiłkami nie są traktowane jako...jedzenie.

Pamiętaj, że bilans nie włącza się tylko na czas śniadania, obiadu i kolacji, ale funkcjonuje przez 24h. Tak samo będzie latte w pracy i chipsami przed telewizorem.

Dlatego po pierwsze, zachęcam do świadomego jedzenia, wyznając zasadę, że jem tylko przy stole i jedzenie jest jedyną czynnością, którą się zajmuję w danym momencie. Po drugie notowanie przez pewien czas WSZYSTKIEGO co jem w danym dniu, nie tylko podczas zapalanowanych posiłków.

Rozwiązaniem może się okazać również analiza diety, którą od niedawna można znaleźć z ofercie holistyczniezdrowi.pl. Może ona wykazać Twoje błędy, o których dotychczas nie miałaś pojęcia i uświadomić sobie to, co dotychczas robiłaś dobrze i co warto świadomie rozwijać.

 

7. Liczenie na cuda, zamiast matematykę

Nie przytyłaś przez noc, w tym czasie też nie schudniesz tych 10 kilogramów. Na sukces składa się systematyczna praca, wytrwałość i zmiana nawyków, aby wraz z powrotem tych starych nie zepsuć efektów swojej pracy.  Do tego dochodzi pozytywne podejście, wiara w to, że potrafisz i motywacja wewnętrzna, czyli świadomość celu ważnego dla Ciebie.

Tym, co sprawia, że się chudnie lub tyje jest bilans kaloryczny. Więc chodzi o za małą lub za dużą w stosunku do Twoich potrzeb przyjmowaną ilość kalorii. Żaden bezpieczny specyfik czy konkretny produkt nie sprawi, że odchudzanie uda się bez zmniejszenia ilości przyjmowanych kalorii. To, że podczas odchudzania nie trzeba jeść mniej (a zdarza się, że je się nawet objętościowo więcej), jest już zupełnie inną sprawą.

 

A Ty, wiesz jak jesz?

Tym, co sprawia, że odchudzanie przebiega zgodnie z planem jest umiejętne przypatrzenie się swoim błędom i wyeliminowanie ich. Z myślą o osobach, które chcą schudnąć samodzielnie, jednak poszukują wsparcia w zidentyfikownaiu swoich błędów, powstała Analiza diety. Klikając można dowiedzieć się, na czym ona polega.

 

 

 

 

 

03 stycznia 2019

7 częstych błędów podczas odchudzania

dietetyk online plany dietetyczne konsultacje

,          ,

         

Strona zrobiona w kreatorze stron internetowych WebWave